czwartek, 29 marca 2012

Halo halo nadajemy

Zbliża się weekend. Okazuje się, że mąż stwierdził, iż będziem zwiedziać. Co? Mam wybrać z listy, jeszcze jej nie dostałam, ale nic to. St. Emilion na dzień dobry odpada, bo z wózkiem po kocich łbach nie dojedziemy nigdzie. Chociaż nie, na pewno dojedziemy na skraj mojej wytrzymałości nerwowej, jak tam trafimy, wyjmę dziecko z wózka, a wózek w rękach wolnych (dziecko w międzyczasie przekazane tatusiowi) połamię. (I to się dopiero Francuzi zdziwią, co wkurwione matki potrafią zrobić.)
Anyways. Wymagania do zwiedznia? Ma być ciekawie, interesująco, preferowana mała ilość innych ludzi, jakieś dobre żarcie w pobliżu, no i standardowo WC. A i broń bosmanie żadnych żwirowych uliczek, przejść, mostków czy innych instalacji, po których trzeba będzie się przemieszczać.  No i ma być trendy, abo miejsce ma mieć na tyle potencjał, że je wylansujemy i każdy przyjedzie i będzie chciał potem założyć fanpejdża na fejsbuku. I co mężu, znajdzie się coś? 

PS.
Oczywiście obszerny materiał zdjęciowy zostanie zamieszczony na blogu, po uprzednim, wnikliwym przerobieniu go przez okno cenzora. Metody cenzurowania zależeć będą od humoru i żołądka (nakarmiony cenzor jest grzeczny i układny) cenzora.


3 komentarze:

  1. Lista:
    http://www.tourisme-aquitaine.fr/en/
    Potem: Visits => Cultural Heritage => *, Historic Site and Monument, Map (warto kliknąć, żeby zobaczyć rozkład 1317 miejsc, na które mamy tylko 5 miesięcy).

    OdpowiedzUsuń
  2. Może pojedziemy na festiwal szynki do stolicy kraju Basków?

    http://www.tourisme-aquitaine.fr/news/since-1426-the-bayonne-ham-fair.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Yay! Szynka jest w ściślej czołówce moich ulubionych słów.

    OdpowiedzUsuń