Znowu zostałem profesorem, tym razem na 6 miesięcy. W ciągu jednej doby:
- dostałem miejsce parkingowe za szlabanem i kartę do otwierania tego szlabanu; nie potrafiłem znaleźć miejsca, gdzie się przykłada kartę; przejechałem przez trawnik; całą noc martwiłem się, że nie będę mógł wyjechać za dnia
- kupiłem jedzenie na wynos w restauracji, poszedłem z nim do parku, w parku zorientowałem się, że zapomniałem jedzenia
- kupiłem wino i przyniosłem je do hotelu; tam okazało się, że korkociąg zostawiłem w pracy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz