czwartek, 15 marca 2012

Nowy budynek INRIA

Za miesiąc w campusie otwierają nowy budynek INRIA (taki PAN tylko że: francuski, informatyczno-elektroniczny, z młodszą kadrą) . Jakoś chyba wcześniej są wybory, więc politycy potrzebują się budynkiem pochwalić już teraz a nie za miesiąc. Z tej okazji dzisiaj było uroczyste otwarcie nieskończonego budynku.

Skuszony free foodem postanowiłem postanowiłem budynek obejrzeć. Okazało się, że niezaproszonych teoretycznie nie wpuszczają, ale wystarczyło, że znam kogoś, kto był zaproszony - powiedziałem nazwisko mojego szefa i już byłem w środku. (Wyobraźcie sobie coś takiego w Polsce czy Niemczech).

Fajny pomysł na proste wykorzystanie augmented reality: stół z mapą i narysowanym nowym budynkiem, wszystko zwykłe 2D. Na stole były iPady, które można sobie było podnieść i po nakierowaniu na narysowaną mapę, wyświetlały się na nich wizualizacje nowego budynku - można było z nimi chodzić dookoła, obracać, podnosić wyżej, niżej, itp.

Budynek ma na mój gust za dużo szkła i open-space'ów. Mam nadzieję, że jeśli kiedyś będziemy budować nowy instytut informatyki we Wrocławiu, to zdecydowanie nie pójdziemy w tą stronę - jakoś coraz bardziej cenię sobie prywatność.

Jako, że strażacy jeszcze nie pozwolili na bieganie po budynku samopas, zwiedzaliśmy w małych grupach: 10-12 osób. Większość grup wyglądała na zdyscyplinowane. Tylko moja, teroetyczno-algorytmiczna rozbiegała się, nie słuchała pani i w ogóle zachowywała się jak w książkach o Mikołajku. Jak się nasza 15-minutowa wycieczka kończyła, było nas już tylko trzech - reszta się gdzieś zgubiła.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz